“Brzydkim” wstęp wzbroniony.

OJ oj rożne kryteria można stosować przy przyjęciu w różne miejsca ……… a teraz takie które chyba powstało jakiś czas temu ale strasznie mi sie podoba :) . “Kandydaci do Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych w Rzeszowie muszą udowodnić zaświadczeniem lekarskim, że nie mają odrażającego wyglądu.” Noooo pojechali ciekawe co teraz na to powie minister Giertych …………..

Więcej na onet.pl

Opublikowane w:  on lipiec 16, 2007 at 17:24 Dodaj komentarz

Ojj Romuś, grabisz sobie ….

Wg naszego pięknego Romana [...]Gry uczą sadyzmu i zachęcają do przemocy, również do tej na tle seksualnym[...]. Romuś i jego poplecznicy pragną przedstawić propozycje ograniczenia dostłępności do gier komputerowych które zachęcają do przemocy.

Kuźwa, jaka gra zachęca do przemocy? Skąd on bierze tego typu pomysły?  Córka mu ze szkoły przynosi? Jeszcze ogranicz dostęp do internetu, albo wogóle do komputera. Poza tym jak oni będą sprawdzać te gry? Zaraz się okaże, że Saper to brutalna gra, bo można sobie wyobrazić faceta rozwalanego miną, albo fajna gierka “Kurka wodna” to przejaw sadyzmu nad zwierzętami i gra bardzo niepoprawna politycznie. Idąc to drogą można zabronić grać w gry komputerowe które są symulatorami jazdy samochodem (popularne wyścigówki), bo pewnie tak wypaczą dziecięcą świadomość, że bachor wsiądzie za kółko i będzie ludzi rozjeżdzać. No a szachy?? Przecież to gra bitewna. Pewnie pozamykają w szkołach kółka szachowe.

Pytanie do Romusia: czy ci się sufit na głowe zwalił?

Opublikowane w:  on lipiec 12, 2007 at 12:34 Dodaj komentarz

Firma, pracodawca i pracownik

Temat dziwny, jak na blog apolityczny, ale zaraz wszystko się wyjaśni.

Firma, to zakład produkcyjny/usługowy który składa się (w wielkim uogólnieniu) z pracodawcy i pracowników. Pracodawca to ten który płaci pracownikom za ich prace, a pracownik wykonuje prace dla pracodawcy lub klientów firmy. Państwo (jako kraj) jest swego rodzaju firmą, w której pracodawcą jest lud (robotnik, rolnik, nauczyciel, itp), a pracownikiem jest ekipa rządząca. To pracodawca (ludność) opłaca pracownika (strefa budżetowa) za jego prace (ustawy, uchwały, rozporządzenia, traktaty pokojowe, ekonomiczne itp, itd, etc). Jeśli pracownik pracuje poprawnie i wydajnie to cała firma jest zadowolona. Każdy pracował, pracuje, lub będzie pracował, więc wie o czym pisze. Ale w naszym kraju jest odwrotnie. W tej “firmie” pracownik sam sobie wyznacza premie, podwyższa swoją pensje i ma pretensje do pracodawcy, że ten czegoś od niego chce.

Proponuje zebrać się na ul. Wiejskiej z taczkami, niech wiedzą, że to od nas zależy, czy jeszcze będą nami kierować. Przecież kuźwa jest demokracja. Żeby w państwie demokratycznym naród nie mógł zwolnić z obowiązków grupę rządzącą????

Opublikowane w:  on lipiec 4, 2007 at 14:11 Dodaj komentarz

Szmal , mamona, kapusta, i nasze Państwo

Od kilku tygodni wszyscy śledzimy wydarzenia które maja miejsce zarówno w szpitalach jak i przed budynkiem kancelarii premiera. Strajkują pielęgniarki oraz lekarze. Wielu lekarzy urządziło strajk głodowy tak samo jak i pielęgniarki. Wielu lekarzy zwolniło się z pracy, inni poszli na urlopy. Jeden z warszawskich szpitali został ewakuowany z powodu braku personelu. Wszyscy chcą lepszych zarobków. Ja im się nie dziwie, praca nie jest lekka, a do tego bardzo odpowiedzialna. Często zwykły elektryk dostaje więcej pieniędzy niż wykwalifikowany lekarz czy pielęgniarka. Ale nasuwa się pytanie: Co na to nasz rząd? Co na to ministerstwo zdrowia? Ano nic. Premier olewa strajkujących strasząc ich tym, że zmilitaryzuje lekarzy, minister zdrowia wraca do zdrowia (sic!) po operacji (swoja drogą szkoda, że nie leżał w szpitalu który strajkuje). Na wszelakie postulaty strajkujących “żond” odpowiada: “Ni ma pieniędzy. No ni ma, może w przyszłym roku“. Oczywiście nie ma dla lekarzy, ale pracownicy sejmu dostaną podwyżkę płac (nie wierzysz? Przeczytaj ten artykuł), a sejm zwiększa pieniądze na swoje biura ( a ten nius można przeczytać pod tym linkiem). Przecież to zakrawa o kłamstwo i oszustwo. W firmie to by szefa na taczce wywieźli za takie przekręty, a u nas? A u nas rządzący będzie się ubiegał o stanowisko w kolejnej kadencji. Oczywiście teraz mówimy mu “Spieprzaj dziadu”, ale potem omami nas kolejnymi pięknymi słowami, a mu pojdziemy jak te barany na rzeź i zagłosujemy na niego.

Obudźmy sie!!!!