Pamięta pewnie każdy, jak to pojawiła się obiecujący reżyser i aktor w jednej osobie pani Renata B. Przy pomocy dziennikarzy z TVN nakręciła ona próbę przekupstwa jej osoby. Afera była na całą Polskę. Oczywiście PIS’uary bagatelizowały całą sprawę, a nawet odwracały kota ogonem. W innym kraju coś takiego spowodowało by nie tylko rozłam w rządzie, ale i nawet dyscyplinarne zwolnienia i degradacje. No ale to nie jest inny kraj/rząd, tylko IV RP. Było gadanie, wielka afera i cisza. PIS’uary siedzą praktycznie na wszystkich stołkach i dzięki czemu sprawa została umożona [...]wobec braku znamion czynu zabronionego.[...] Co ciekawe [...]kodeks karny stanowi, ze kto udziela albo obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub osobistej osobie pełniącej funkcję publiczną, w związku z pełnieniem tej funkcji, podlega karze więzienia od 6 miesięcy do 8 lat.[...] No więc jak to jest? Jedno przeczy drugiemu.
Spodobała mi się notka na forum w sprawie tej sytuacji:
V RP i nic więcej – szmata to już ściek a nie państwo
Popieram w całej rozciągłości. Aby było śmiesznie to post ten zawierał 4 odpowiedzi o podobnej treści, ale został usunięty [...] z powodu naruszenia regulaminu[...]
Chcesz poczytać o tej sprawie? Zapraszam pod ten link.