Odkąd ministrem oświaty został piękny Roman to jak by ktoś zgasił światło i zapanowała ciemnota. Przeboleje mundurki szkolne, z trudem przeboleje zmianę lektur szkolnych, ale wprowadzenie oddzielnych klas dla dziewczynek i chłopców to już zakrawa na debilizm. Tak, nasz kochany minister wymyślił by wprowadzić w szkołach (na razie po jednej na województwo) by klasy były podzielone ze względu na płeć. Naprawdę, Romek chce cofnąć oświatę do lat przedwojennych!! Ciekawe kto mu podsuwa takie pomysły. Nikt przy zdrowych zmysłach (w ogóle logicznie myślący człowiek) nie wymyślał by takich rzeczy. Na podstawie czego, jakich badań on promuje tego typu pomysły? W jego przypadku ojciec nie jest wzorcem godnym naśladowania. Ciekawe jak się czuje jego córka mając takiego ojca. Ja osobiście nie był bym zadowolony.
Więcej informacji można przeczytać pod tym linkiem.