
Lech Kaczyński i austriacki wicekanclerz Wilhelm Molterer z narodowymi szalikami

Lech Kaczyński i austriacki wicekanclerz Wilhelm Molterer z narodowymi szalikami
Polecam baardzo ciekawy artykuł: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5248903.html?skad=rss
Nasze kieszenie nie są bez dna. Mają ograniczoną pojemność, więc za dużo pieniędzy tam nie włożymy, o ile jakieś pieniądze mamy. Ciągle trąbią w mediach, że ostatnio podskoczyły średnie zarobki i że ludzie w Polsce więcej zarabiają. Cóż, może i więcej zarabiają, ale i więcej wydają. Ciągłe podwyżki (prądu, gazu, paliw) spowodowały, że to co więcej zarobimy to od razu wydajemy. Ale okazuje się, że i to jest za mało. Rząd za każdym razem szuka pretekstu by wsadzić w naszą kieszeń swoją fiskusowską łapę i zabrać nam trochę z tego co wypracujemy. Ostatnio okazało się, że wprowadził on podatek … denny. A co to takiego? To podatek nałożony na właścicieli jachtów, statków i innych pojazdów wodnych, a tyczący się zajmowanej powierzchni dna akwenu wodnego. No to zaraz będę musiał płacić za to że chodzę po chodniku.
Chcesz przeczytać więcej? http://zagle.onet.pl/647,1488728,artykul.html
Każdy zmotoryzowany (i ten bez pojazdu) wie, co to jest Podatek Religi. Miał on być podatkiem który musi zapłacić każdy posiadacz samochodu. Podatek ten, wg zamysłu miał być przeznaczony na leczenie osób poszkodowanych w wypadkach drogowych. Miał, ale nie jest. Jak do tej pory, mimo, że NFZ dostaje pieniądze z firm ubezpieczeniowych, żaden szpital nie otrzymał ani złotówki. Więc się pytam: Gdzie są nasze pieniądze?
NFZ jak do tej porty otrzymało 219 mln zł, ale nic nie przekazało.
Więcej informacji: http://biznes.onet.pl/0,1744549,wiadomosci.html
Ten oto piekny tekst podsumowujący nasz rząd znalazłem na formu onet.pl. Przytaczam go w całości, gdyż zbrodnią było by cięcie tego wywodu. Miłej lektury.
Prawda o PiS
Trochę historii…
MOTTO: “Jestem gotów plunąć w mordę każdemu, kto powie, że jestem niekulturalny.” A. Lepper
To był wyjątkowy rok, takiego nie mieliśmy od 17 lat:
- pierwszy raz od 17 lat do marszałka sejmu wpływa wniosek aby Jezusa Chrystusa ogłosić królem, a na komendzie można zamówię taxi lub pizzę.
Wszystko zaczęło się od kampanii partii zwanej żartobliwie prawem i sprawiedliwością, pod wdzięcznym Tytułem “My dotrzymujemy słowa”.
- W ramach “my dotrzymujemy słowa” – “jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja nie zostanę premierem”, premierem został atrakcyjny Kazimierz, pierwszy produkt medialny w Europie Środkowej. Rodzime “Truman Show” potrwało pół roku, w tym czasie w ramach “my dotrzymujemy słowa” w kwestii taniego państwa, powstało najwięcej w historii wolnej Polski nowych ministerstw i sekretarzy stanu, z ministerstwem śledzi i morza na czele, mamy najwięcej
w historii Polski marszałków sejmu i senatu oraz 4 wicepremierów.
- Dwukrotnie TK zanegował ustawy przegłosowane w odstępie kilku miesięcy, co jest absolutnym rekordem. Mięliśmy w ciągu roku 3 rządy, w ramach tych samych partii 3 rodzaje koalicji na trzech różnych pakietach umów, do tego dwóch premierów, pięciokrotnie był wymieniany minister finansów.
Jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja jednak zostałem premierem, ponieważ premier, który ma 78% poparcia społecznego był za słaby, wymieniliśmy go na premiera, który ma 33% poparcia, a premier który miał 78% poparcia przegrał wybory na prezydenta Warszawy.
- Pierwszy raz od 17 lat Polska zobaczyła masówkę, 160 cm kompleksów spędziło słuchaczy radiowęzła z Torunia do stoczni i uroczyście przysięgało nie rozmawiać z Lepperem, po czym polazły i gadało, ale o tym za chwilę.
- Pierwszy raz od 17 lat w ministerstwie sprawiedliwości w randze Wiceministra zasiadł sędzia stanu wojennego i w randze ministra koordynatora komunistyczny prokurator z lat 70. Takiej kadry nie miał nawet Leszek Miller. Na fali rewolucji moralnej marszałkiem sejmu, a następnie premierem wybrano 4 krotnego recydywistę, członka powołanej przez SB grupy politycznej, na co dokumenty widział brat. Premiera recydywistę zdymisjonowano za warcholstwo, co było ewidentnym chamstwem, by następnie w nocy bez kamer tuż po projekcji filmu o JPII wskrzesić i wsadzić na szczyty władzy.
- Od 17 lat nie mieliśmy w rządzie koalicyjnym klubu, który w ponad 50% składa się z oskarżonych lub skazanych prawomocnymi wyrokami posłów, znajdziemy w IVRP odnowy moralnej, posła pedofila, posłankę skazaną za fałszowanie przepustek więziennych, europosła oskarżonego o gwałt, rodzimego posła oskarżonego o gwałt, jego żonę oskarżoną o defraudacje, posłankę, która zasłynęła, jako operatorka scen korupcyjnych, a następnie została skazana przez komisje etyki i ta sama komisja uniewinniła posłów korumpujących posłankę. Znajdziemy posła wyrzuconego z klubu PiS za jazdę po pijaku, jest poseł wywalony z SO za awantury w dyskotece, jest również poseł powołujący się na znajomości z ministrem sprawiedliwości w czasie egzekucji komorniczej, za co został wywalony z SO, cały ten kwiat polskiego parlamentaryzmu tworzy koalicyjne koło narodowo – ludowe.
- Pierwszy raz od 17 lat minister sprawiedliwości 80% czasu pracy poświecił na konferencje, pierwszy raz minister pokazał społeczeństwu jak się niszczy dokumenty przy okazji sprawy politycznej, gdzie o 6.50 prokuratura wkroczyła do PZU na wniosek posła Kurskiego, członka sztabu wyborczego PIS, który oskarżył Donalda Tuska o fałszerstwa polegające na kupowaniu bilbordów od PZU. Jak się okazało nie było ani jednego świadka potwierdzającego słowa
Kurskiego, firma obsługująca PZU obsługiwała PIS nie PO, a sędzią w tej sprawie był minister, który był szefem kampanii wyborczej PiS. Sprawę umorzono, poseł Kurski błaga na kolanach o ugodę. To samo ministerstwo sprawiedliwości w ciągu roku zresocjalizowało Rywina, wypuściło
Jakubowską i Jakubowskiego, łamiąc prawo aresztowało Wąsacza, nie wyjaśniło ANI JEDNEJ SŁYNNEJ AFERY łącznie z afera Rywina, którą obecny minister jako członek komisji pono rozwiązał w ułamku sekundy, tylko ówczesne władze blokowały śledztwa.
- Pierwszy raz od 17 lat rząd, który popierał lustrację zamknął do spółki z klerem usta księdzu Sakowiczowi, prezydent podpisał wadliwą ustawę lustracyjną, a następnie sam znowelizował ją do poziomu ustawy, która obowiązywała wcześniej. Nie złapano ani jednego członka układu, nie
odebrano emerytury ani jednemu ubekowi, za to opluto wielu opozycjonistów, w tym nieżyjących jak Jacka Kuronia i uczynił to człowiek, który nie spędził ANI JEDNEGO DNIA W KOMUNISTYCZNYM WIEZIENIU, A W CZASIE STANU WOJENNEGO JAKO JEDYNY OPOZYCJONISTA Z KRĘGU WAŁĘSY SIEDZIAŁ U MAMUSI POD PIERZYNĄ. Na tym tle pokazuje się najbardziej czytelny podział w IVRP. Komuniści dzielą się na pisowych i pozostałych, z tym, ze pisowi tacy jak Gierek, Jasiński, Kryże, to dobrzy komuniści, pozostali są z układu. Z układu są też wszyscy członkowie opozycji i media, z tym, że w tym wypadku ważny jest kontekst i przydatność “układowa”. Znany polityk opozycji najpierw dostał propozycję objęcia rządu IVRP, potem ogłoszono go mordercą demokracji, by znów zaproponować mu miejsce w rządzie.
- Pierwszy raz od 17 lat rząd, który nie zrobił nic w kwestiach gospodarczych, nie wydał najmniejszego dokumentu, choćby najniższej wagi regulującego jakikolwiek obszar gospodarczy, okrzyknął się twórcą 1 punktowej inflacji i PKB na poziomie 5 pkt. Pierwszy raz szef kancelarii prezydenta, który wyleciał z niej za prowadzenie spółki z baronem SLD Nawratem, która to spółka jest ulubieńcem prokuratora, po kilku miesiącach karencji został szefem doradców premiera.
- Pierwszy raz od 17 lat ministrem spraw zagranicznym jest kierowniczka magla, która nie odróżnia dwóch najważniejszych dla Polski traktatów regulujących stosunki z sąsiadami.
- Pierwszy raz od 17 lat 8 ministrów spraw zagranicznych, a więc wszyscy uznali polską politykę zagraniczną za szkodzącą i ośmieszająca kraj.
- Nigdy dotąd w historii 17 letnich zmagań z demokracja, prezydent nie odwołał spotkania na szczycie tłumacząc się rozwolnieniem wywołanym artykułem w niemieckim brukowcu.
- Nigdy dotąd polski premier nie żebrał o 4 minuty rozmowy z prezydentem USA by w jej trakcie oddać z wdzięczności 1000 polskich żołnierzy na misję “pokojowe”.
- Nie zdarzyło się od 17 lat, aby polski premier musiał się tłumaczyć w Brukseli, że Polska nie jest krajem antysemickim, w którym króluje homofobia i nigdy podobnych tłumaczeń nie uznano za sukces dyplomatyczny.
- Nie zdarzyło się w wciągu 17 lat by prezydent wygłosił 2 minutowe orędzie, oznajmiając, że nie rozwiąże parlamentu.
- Nie było takiego przypadku by ministrem edukacji został szef organizacji, której obecni, przyszli lub byli członkowie palili pochodnie w kształcie swastyk, udawali kopulację z drzewem, oraz między sobą.
- Nie pamięta Polska takiego przypadku, by członkowie koalicyjnego rządu, podawali rękoma weterynarzy środki wczesnooporonne przeznaczone dla bydła kobietom zgwałconym przez innych członków.
- Nie miał nigdy miejsca taki przypadek by premier i prezydent z tytułami naukowymi tak kaleczyli język polski, mówiąc “włanczam”, “som”, “świętobliwość Biskup Rzyma”, oraz mlaskali, oblizywali wargi, odbijali w kułak, a pierwsza dama zasuwała do samolotu z
reklamówką.
- To był najciekawszy rok od 17 lat, polskie władze w ciągu roku wykreowały i sprzedały taki wizerunek Polski, który świat pamięta z początku XIX wieku.
- W ciągu tego roku nasze stosunki z Niemcami, UE i Rosja zatoczyły koło i wróciły do czasów Układu warszawskiego i RWPG.
- W ciągu tego roku wystąpiła największa fala emigracji od czasów stanu wojennego.
- Z 3 mln mieszkań nie powstało ani jedno w ramach programu rządowego, z setek kilometrów autostrad w przyszłym roku powstanie 6 km odcinek, stadionu narodowego w Warszawie nie będzie, ponieważ wygrał niewłaściwy kandydat.
Cały ten dorobek nazywa się IVRP, której nie ma na żadnej mapie świata, a powstał ten twór chorej wyobraźni w efekcie rewolucji moralnej, która skalą, siłą i zapachem przypomina szambo spuszczone z Giewontu do Jastarni.
To był rok bliźniąt na kaczych nogach, dziękujmy Bogu, że go przetrwaliśmy i prośmy, by już nigdy więcej dobry Bóg podobnych dowcipów nam nie robił, niech chociaż pierwsza dama kupi sobie torebkę, a I strateg solidny klej do protez, do gospodarki nie mieszajcie się jak przez ostatnie 12 miesięcy, a jakoś to przetrwamy braciszkowie bosy, partyzanci kwatermistrze, komisarze spółdzielczy, pionierzy, kołchoźnicy, rewolucjoniści moralni w walonkach.
Grupa Trzymająca Wagę
~marko_polo, 24.09.2007 14:32
OJ oj rożne kryteria można stosować przy przyjęciu w różne miejsca ……… a teraz takie które chyba powstało jakiś czas temu ale strasznie mi sie podoba
. “Kandydaci do Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych w Rzeszowie muszą udowodnić zaświadczeniem lekarskim, że nie mają odrażającego wyglądu.” Noooo pojechali ciekawe co teraz na to powie minister Giertych …………..
Więcej na onet.pl
Wg naszego pięknego Romana [...]Gry uczą sadyzmu i zachęcają do przemocy, również do tej na tle seksualnym[...]. Romuś i jego poplecznicy pragną przedstawić propozycje ograniczenia dostłępności do gier komputerowych które zachęcają do przemocy.
Kuźwa, jaka gra zachęca do przemocy? Skąd on bierze tego typu pomysły? Córka mu ze szkoły przynosi? Jeszcze ogranicz dostęp do internetu, albo wogóle do komputera. Poza tym jak oni będą sprawdzać te gry? Zaraz się okaże, że Saper to brutalna gra, bo można sobie wyobrazić faceta rozwalanego miną, albo fajna gierka “Kurka wodna” to przejaw sadyzmu nad zwierzętami i gra bardzo niepoprawna politycznie. Idąc to drogą można zabronić grać w gry komputerowe które są symulatorami jazdy samochodem (popularne wyścigówki), bo pewnie tak wypaczą dziecięcą świadomość, że bachor wsiądzie za kółko i będzie ludzi rozjeżdzać. No a szachy?? Przecież to gra bitewna. Pewnie pozamykają w szkołach kółka szachowe.
Pytanie do Romusia: czy ci się sufit na głowe zwalił?
Temat dziwny, jak na blog apolityczny, ale zaraz wszystko się wyjaśni.
Firma, to zakład produkcyjny/usługowy który składa się (w wielkim uogólnieniu) z pracodawcy i pracowników. Pracodawca to ten który płaci pracownikom za ich prace, a pracownik wykonuje prace dla pracodawcy lub klientów firmy. Państwo (jako kraj) jest swego rodzaju firmą, w której pracodawcą jest lud (robotnik, rolnik, nauczyciel, itp), a pracownikiem jest ekipa rządząca. To pracodawca (ludność) opłaca pracownika (strefa budżetowa) za jego prace (ustawy, uchwały, rozporządzenia, traktaty pokojowe, ekonomiczne itp, itd, etc). Jeśli pracownik pracuje poprawnie i wydajnie to cała firma jest zadowolona. Każdy pracował, pracuje, lub będzie pracował, więc wie o czym pisze. Ale w naszym kraju jest odwrotnie. W tej “firmie” pracownik sam sobie wyznacza premie, podwyższa swoją pensje i ma pretensje do pracodawcy, że ten czegoś od niego chce.
Proponuje zebrać się na ul. Wiejskiej z taczkami, niech wiedzą, że to od nas zależy, czy jeszcze będą nami kierować. Przecież kuźwa jest demokracja. Żeby w państwie demokratycznym naród nie mógł zwolnić z obowiązków grupę rządzącą????
Od kilku tygodni wszyscy śledzimy wydarzenia które maja miejsce zarówno w szpitalach jak i przed budynkiem kancelarii premiera. Strajkują pielęgniarki oraz lekarze. Wielu lekarzy urządziło strajk głodowy tak samo jak i pielęgniarki. Wielu lekarzy zwolniło się z pracy, inni poszli na urlopy. Jeden z warszawskich szpitali został ewakuowany z powodu braku personelu. Wszyscy chcą lepszych zarobków. Ja im się nie dziwie, praca nie jest lekka, a do tego bardzo odpowiedzialna. Często zwykły elektryk dostaje więcej pieniędzy niż wykwalifikowany lekarz czy pielęgniarka. Ale nasuwa się pytanie: Co na to nasz rząd? Co na to ministerstwo zdrowia? Ano nic. Premier olewa strajkujących strasząc ich tym, że zmilitaryzuje lekarzy, minister zdrowia wraca do zdrowia (sic!) po operacji (swoja drogą szkoda, że nie leżał w szpitalu który strajkuje). Na wszelakie postulaty strajkujących “żond” odpowiada: “Ni ma pieniędzy. No ni ma, może w przyszłym roku“. Oczywiście nie ma dla lekarzy, ale pracownicy sejmu dostaną podwyżkę płac (nie wierzysz? Przeczytaj ten artykuł), a sejm zwiększa pieniądze na swoje biura ( a ten nius można przeczytać pod tym linkiem). Przecież to zakrawa o kłamstwo i oszustwo. W firmie to by szefa na taczce wywieźli za takie przekręty, a u nas? A u nas rządzący będzie się ubiegał o stanowisko w kolejnej kadencji. Oczywiście teraz mówimy mu “Spieprzaj dziadu”, ale potem omami nas kolejnymi pięknymi słowami, a mu pojdziemy jak te barany na rzeź i zagłosujemy na niego.
Obudźmy sie!!!!
Czy naród polski ma jakieś prawa? Oczywiście, że tak, ma prawo i sprawiedliwość. I tylko w takim wydaniu. Nad wszystkim czuwają politycy z PIS’uaru (no to chyba jest akurat logiczne). Oni ustalają co jest najlepsze dla nas, narodu polskiego. Oddaliśmy im władzę, a teraz nie mamy odwagi im tego zabrać. A oni robią co chcą. Wszystko dla nas. Patrzymy ze spuszczona głową jak nasz kraj upada, jak się z niego śmieją w całym świecie. Patrzymy i nic nie robimy by coś zmienić na lepsze. A co można zmienić? Wszystko!! To jest nasz (Polaków) kraj, a nie grupki rządzącej która myśli jedynie o tym jak się nachapać, nie patrząc na przyszłość oraz na ludzi którzy na nich pracują. Powoli wszystko nam zabierają. Robią cenzurę na informację (cenzura w telewizji), zabierają nam europejskie prawa (nie dla Polski prawo europejskie). Olewanie przez Kaczorka pielęgniarek to olewanie nas. Następnym razem wypnie się na górników, albo na nauczycieli (chociaż na tych ostatnich to wypina się piękny Roman). Nad Polską zawisły czarne chmury. Miało być lepiej, a jest coraz gorzej. Proszę mi tylko nie tłumaczyć, że jeśli ma być lepiej to musi być przez jakiś czas źle.